prolog
Zamarzyło mi się, aby zacząć pisać… Piszą dzieci, piszą nastolatki, dziennikarze, artyści i politycy – dlaczego ja miałabym nie spróbować? Czytałam gdzieś, że pisanie jest doskonałym sposobem na autopromocję, mentalny ekshibicjonizm czy emocjonalną masturbację – autopromocja (mówiąc kolokwialnie) mi wisi, ale ekshibicjonizm i masturbacja brzmią ciekawie...:)
Woody Allen powiedział kiedyś: „Nie krytykuj masturbacji! To seks z kimś, kogo się kocha!” :)
Żeby już na wstępie nie przynudzać, genezę pomysłu z blogiem pominę i przejdę od razu do wyjaśnienia kilku istotnych faktów:
1. Jestem początkująca w tej formie przekazu literackiego (w zasadzie w każdej innej też... nie licząc pamiętnika z czasów kiedy miałam 14 lat...) – tak czy inaczej proszę o wyrozumiałość – jeśli nie jesteś wyrozumiałym człowiekiem opuść tę stronę...
2. Nie wyrobiłam sobie jeszcze swojego stylu – nie wiem czy zdecydować się na poezję czy pozostać przy prozie – czy może walnąć wszystko jak leci trzynastozgłoskowcem... – póki co zatem proszę o cierpliwość – jeśli nie jesteś cierpliwym człowiekiem opuść tę stronę…
3. Nie jestem literatem, czasem zdarza mi się zrobić błąd – jeśli jesteś polonistą, opuść tę stronę…
Ok, to chyba tyle…
Czy ktoś jednak został na tej stronie???
Trudno, to zaczynamy... :)